Reforma medyczna w USA: tanie leki dla najmniej zarabiających, koniec łapówkarstwa wśród pośredników

Aktualizacja: 17 sie 2020


Prezydent #Trump podpisał 24 lipca serię dekretów prezydenckich, które znacząco obniżą ceny leków na receptę, takich jak ratujące życie #insulina i #epinefryna (pigułka przeciwalergiczna) i innych. Ten przepis ma na celu poprawę jakości życia najbiedniejszej części amerykańskiej populacji, która nie posiada żadnego korporacyjnego ubezpieczenia zdrowotnego, ani nie jest objęta federalnym programem typu #Medicare czy #Medicaid. Koszt pojedynczej fiolki na cukrzycę nie pokrytej ubezpieczeniem wynosi ok. $250, co przekłada się na miesięczny wydatek w wys. $500; natomiast cena całkowita epinefryny to ponad $600 za pojedynczy zestaw.


Sytuacja osób pokrytych ubezpieczeniem Medicare wcale nie jest lepsza. Ceny leków generycznych wzrosły pomiędzy 2010 i 2015 r. ze $175 do $257, czyli o 47%, co nałożyło się na koszt samego ubezpieczenia. Wielu jego beneficjentów znalazło się w finansowym potrzasku, spowodowanym kumulacją rachunków medycznych i comiesięcznych składek ubezpieczeniowych; jeden taki przykład to prywatny dług, który urósł do wys. $15 tys.


Prezydent wyjaśnił, że sposób, w jaki działają obecnie ośrodki zdrowia z kwalifikacjami federalnymi, wytworzył sytuację, która umożliwiła zagarnięcie przez owe ośrodki ogromnych zniżek (dochodzących nawet do 50%!) na leki produkowane przez firmy farmaceutyczne, które to zniżki w zamyśle skierowane miały być do pacjentów. Sponsorzy planów zdrowotnych oraz menedżerowie świadczeń aptecznych, tudzież #pośrednicy ("#middlemen"), jak określił ich Trump, dostali na taką działalność zielone światło od poprzednich kancelarii prezydenckich. Tak wyposażeni, dodatkowo obwarowali się na swojej pozycji, wprowadzając bardzo skomplikowane i odporne na reformę przepisy. W konsekwencji niektórzy prawodawcy, próbujący zmienić ten niekorzystny dla pacjenta porządek rzeczy, bezskutecznie usiłowali wprowadzić w życie nowe regulacje - przez przynajmniej 25 lat. W międzyczasie, menedżerowie świadczeń aptecznych czerpali zyski z nieuczciwego, ale prawnie usankcjonowanego systemu dystrybucji leków i pobierali ogromne sumy pieniędzy od pacjentów - ludzi, którym wcześniej obiecali pomagać. Faktycznym zadaniem takich pośredników jest rozdmuchanie antycypowanych zysków do maksymalnych rozmiarów, a nie wykonywanie pożytecznych kroków ułatwiających np. procesy produkcji czy dystrybucji leków. Równocześnie zdołano po cichu przepchnąć inne przepisy, które zabraniają farmaceutom doradzać pacjentom w kwestii najkorzystniejszych cenowo medykamentów i ich tańszych odpowiedników!

#PrezydentUSA naświetlił powszechną korupcję stanowych jednostek administracyjnych oraz nazwał zyski wyłudzane w ten sposób pod przykrywką prawa od klientów aptek, łapówką:


"Owe zwroty nadpłat są odpowiednikami 'brania w łapę' i podminowują grunt dla #oszczędności, które w innym przypadku stałyby się udziałem pacjentów objętych systemem opieki zdrowotnej Medicare, nabywających dane leki. Jednakże obecne przepisy federalne stwarzają bezpieczną przystań dla takich niewłaściwie przekierowanych zniżek i uniemożliwiają traktowanie ich w świetle prawa jako przekupstwa".


Trump ogłosił koniec owego skorumpowanego procederu poprzez zatwierdzenie zakazu, który wyeliminuje podobne, nielegalne transakcje w przyszłości. Od teraz, wszystkie #zniżki wynegocjowane przez pośredników będą skierowane do pacjentów. Wszyscy korzystający z ubezpieczenia Medicare będą mogli nabyć insulinę za maksymalnie $35 miesięcznie, a ceny tego i innych leków, dla osób nie posiadających żadnego ubezpieczenia zdrowotnego, oraz tych opodatkowanych ponad miarę i nie będących w stanie wywiązać się z narzuconych opłat, zostaną obniżone do poziomu cen ustalonych dla pośredników. Administracja Trumpa pracuje równocześnie nad dywersyfikacją obecnych i przyszłych planów ubezpieczeniowych.


Kolejna kwestia zrewidowana przez obecną kancelarię to brak podstawy prawnej dla USA, aby negocjować ceny importowanych leków. Okazuje się, że #Amerykanie zostali pozbawieni tego prawa przez #Kongres - i zmiana ta celowo nie była nagłaśniana w mediach. Wszelkie negocjacje z producentami leków zostały zatem zaklasyfikowane jako nielegalne!


Koszt produkowania leków jest niezwykle wysoki ze względu na ustawowo długi czas oczekiwania na ich zatwierdzenie itp. Pośrednicy dodatkowo podbijają ich ceny, które w konsekwencji rujnują przeciętnego konsumenta. Nowy #dekretprezydencki zezwoli na importowanie tych samych leków po niższej cenie z Kanady i innych krajów, i udostępni je przeciętnym amerykańskim płatnikom za cenę o ok. 30% - 90% niższą niż do tej pory. Będzie to suma, jaką płacą pozostałe kraje, zarówno rozwinięte, jak i te dopiero się rozwijające. Powodem, dla którego Stany płacą obecnie tak wysokie stawki jest fakt, że były one zobligowane do płacenia PEŁNEGO kosztu produkcji, włączając w to badania i rozwój leków. Pozostałe zaawansowane ekonomicznie kraje nie płaciły równej części, wręcz przeciwnie - wykorzystywały fakt, że to #USA płaci za ich środki farmakologiczne i w ten sposób były w stanie rozpowszechniać je w swojej populacji za półdarmo. Trump określił ten proceder "życiem na koszt amerykańskich pacjentów i amerykańskich seniorów o światowym zasięgu" wskazując na kraje takie jak #Kanada oraz #Niemcy, i wyjaśniając, że "w rzeczywistości, to amerykańscy podatnicy subwencjonują system socjalistycznej opieki zdrowotnej w państwach opiekuńczych i wielu innych krajach. Położymy kres tym nadużyciom i przywrócimy zasady wolnej przedsiębiorczości (...)".

Ostatni punkt w dekrecie zwie się "kraje faworyzowane" (chyba nie muszę wyjaśniać tutaj, że jest to określenie mocno sarkastyczne), jednakże jest on obecnie kurtuazyjnie wstrzymywany do 24 sierpnia, aby dać firmom farmaceutycznym szansę na wyjście z propozycją zaoferowania mocno dogodnych dla pacjentów zniżek na #leki. Jeśli firmy te nie wykażą się oczekiwaną inicjatywą, #StanyZjednoczone automatycznie wcielą w życie powyższe prawo, umożliwiające im zakup farmaceutyków po cenach przez siebie ustalonych, i jednocześnie równych cenom każdego innego ekonomicznie uprzywilejowanego kraju.


Trump przypomniał także nowo uchwalony przepis, nazwany "Prawem do Spróbowania", który umożliwia śmiertelnie chorym pacjentom eksperymentalne leczenie z wykorzystaniem leków, które nie zostały jeszcze zatwierdzone do przeciwdziałania konkretnej, zaklasyfikowanej jako "nieuleczalna", chorobie (ponieważ spełnienie wymogów bezpieczeństwa w trakcie testowania leku ustawowo zajmuje ok. 3 lata), ale które potencjalnie mogą okazać się skuteczne, ponieważ zostały już wcześniej zatwierdzone na korespondującą przypadłość. #WielkaFarma szczególnie mocno przeciwstawiała się tej regulacji, pomimo faktu, że alternatywą dla pacjenta była już tylko śmierć, i skutecznie blokowała te uchwałę przez... 42 lata. #Hydroksychlorochina albo #HCQ została zaproponowana przez administrację Trumpa jako skuteczne i bezpieczne lekarstwo na koronawirusa - stosowana w pakiecie z cynkiem i azytromycyną (#Zithromax lub #ZPak); innym szczególnie polecanym przez prezydenta lekarstwem na covida jest #remdesivir, także objęty programem Prawo do Spróbowania.


Prezydent i jego zespół pracował nad reformą medyczną od samego początku swego urzędowania. W rezultacie ich działań, w 2018 r. składki ubezpieczeniowe Medicare na leki na receptę zostały zmniejszone o $1,9 mld, a zredukowanie kosztów leków generycznych obcięło wydatki medyczne amerykańskich pacjentów o $26 mld.


#koronawirus #covid #łapówki #braniewłapę #apteki #pośrednicy farmaceutyczni #farmaceutycznamafia #mafiaapteczna



Źródła:

https://www.whitehouse.gov/presidential-actions/executive-order-access-affordable-life-saving-medications/

https://www.whitehouse.gov/articles/congress-didnt-act-on-prescription-drug-prices-so-president-trump-did/

69 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

+353 864590342

©202 by  HELLOIRLANDIA