Trump twierdzi, że w ciągu 24 godzin zablokuje TikTok w USA

Aktualizacja: 2 sie 2020


Prezydent USA Donald Trump obiecał zakazać chińskiej platformie udostępniania wideo TikTok w Stanach Zjednoczonych, mówiąc, że może to zrobić na mocy nakazu wykonawczego następnego dnia, w związku z zarzutami kradzieży własności intelektualnej ze strony Pekinu. „Jeśli chodzi o TikTok, to zabraniamy ich w Stanach Zjednoczonych” - powiedział Trump dziennikarzom na pokładzie Air Force One w piątek, według NBC News, dodając, że może to zrobić już w sobotę.


Trump wskazał, że może użyć rozkazu wykonawczego lub powołać się na uprawnienia nadzwyczajne, aby wprowadzić zakaz. „Mam taką władzę. Mogę to zrobić za pomocą rozkazu wykonawczego lub czegoś podobnego”. Propozycja pojawiła się zaledwie kilka godzin po doniesieniach w piątek, że Microsoft był zaangażowany w rozmowy w sprawie nabycia aplikacji wideo od chińskiej firmy ByteDance, której Trump podobno sprzeciwiał się. Jednak zarówno Microsoft, jak i ByteDance odmówiły komentarza w tej sprawie.

Wiadomość o tym, że Trump zakazał korzystania z aplikacji, która jest szczególnie popularna wśród nastolatków, wywołała festyn memów na Twitterze. Internauci opłakiwali karierę amerykańskich „wpływowych” TikTok, potencjalnie bezrobotnych w ciągu 24 godzin od teraz, przewidując napływ obeznanych z mediami społecznościowymi nastolatków na inne platformy, takie jak YouTube.


Prezydent zasugerował wcześniej zakaz, w tym w piątek rano, mówiąc dziennikarzom w Białym Domu, że administracja „może” zakazać platformy, zauważając, że „jest kilka opcji… przyglądamy się wielu alternatywom w odniesieniu do TIK Tok." Wielokrotnie wyrażał zaniepokojenie tym, że TikTok i inne chińskie podmioty przechwytują amerykańskie dane, temat, który zyskuje coraz większą popularność w Gabinecie Owalnym, a także uzasadniał zamknięcie chińskiego konsulatu na początku tego miesiąca. Aplikacja okazała się kontrowersyjna również poza rządem, a Amazon poprosił pracowników o zaprzestanie korzystania z niej na początku tego miesiąca, powołując się na „zagrożenia bezpieczeństwa”. Rzecznik firmy wyjaśnił później, że wewnętrzna dyrektywa została „wysłana przez pomyłkę” i że polityka Amazona dotycząca platformy nie uległa zmianie. Niemniej jednak, incydent uwypuklił szersze obawy dotyczące aplikacji, która w zeszłym miesiącu ujawniła potajemnie „zawartość schowka” na urządzeniach Apple, prawdopodobnie ujawniając poufne informacje, takie jak hasła.


Firma wcześniej przyznała się do praktyki w 2019 roku, ale zapowiedziała, że się skończy. Napięcia między Waszyngtonem a Pekinem wzrosły w ostatnich miesiącach, gdy administracja Trump-a intensyfikuje ofensywę na Chiny zarówno pod względem politycznym, jak i retorykowym. Pośród przeciągających się sporów handlowych, które w zeszłym roku prawie przerodziły się w wojnę celną, Stany Zjednoczone wzięły również na celownik chiński telekomunikacyjny Huawei, argumentując, że firma stanowi zagrożenie dla amerykańskiej własności intelektualnej. Zarówno przedstawiciele Huawei, jak i chińscy urzędnicy argumentowali, że posunięcie to jest jedynie sposobem na wyparcie chińskiego konkurenta z rynku amerykańskiego, pod pretekstem „bezpieczeństwa”.

21 wyświetlenia0 komentarz