Lockdown w Kildare, ale zielone światło dla wyścigów konnych


Wydaje się, że mieszkańcy Co. Kildare, Laois i Offaly nie są zadowoleni z tego, co wielu z nich uważa za sianie paniki w związku ze wzrostem zachorowań na koronawirusa. W ciągu ostatnich dwóch tygodni odnotowano na tych terenach ponad 200 przypadków Covid19. Doprowadziło to do zamknięcia wszystkich krytych obiektów publicznych innych niż punkty sprzedaży detalicznej. Na pogrzeby nałożono limit 25 osób. Wszystkie lokalne imprezy GAA, piłki nożnej i inne wydarzenia sportowe zostały odwołane.

Tak więc wyścigi mogą być kontynuowane, a Curragh może zorganizować spotkanie, na którym sugeruje się, że wezmą udział setki ludzi, którzy tam pracują. Niestety nie jest to żart, a jedynie podkreślenie innej hipokryzji związanej z całą sytuacją wokół pandemii. Kilka miesięcy temu było w porządku, gdy setki ludzi organizowały protesty w szczytowym okresie paniki, podczas gdy reszta państwa była zamknięta. Wydawać by się mogło, że sympatie polityczne tych, którzy tworzą elitę polityczną, i interesy wielkich biznesów dostarczają wymówek dla wyjątków od reguły. Poza tym widać wyraźnie, że wzrost zachorowań dotyczy wyłącznie osób, najczęściej imigrantów, pracujących przy przetwórstwie mięsa. Obejmuje to ponad 80 przypadków w Brady’s w Timahoe i ponad 40 w Irish Dog Foods, Naas. W ostatnich tygodniach odnotowano ponad 230 przypadków w różnych zakładach mięsnych. Ta kwestia była wcześniej omówiona na portalu Gript.ie w odniesieniu do sektora pakowania mięsa. Wystąpiła wówczas poważna panika, gdy ponad 800 pracowników zakładów mięsnych uzyskało wynik pozytywny na Covid19. Tylko 15 było hospitalizowanych i żaden nie zmarł. Wspólnym czynnikiem między tym a obecnym blokadą, oprócz oczywiście ciasnych warunków pracy, jest to, że zdecydowana większość osób, które uzyskały pozytywny wynik, to pracownicy migrujący, często sprowadzani tutaj do pracy po niskich kosztach dla niezwykle dochodowych firm, które mogą wtedy obejść przepisy regulujące pracę, pozwolenia, płaca minimalna i dodatek urlopowy. Charlie Flanagan w 2018 roku wpadł na błyskotliwy pomysł, że osoby, które złożyły wniosek o azyl - z których większość okazała się nieuczciwa - powinny mieć pozwolenie na pracę w oczekiwaniu na ostateczną decyzję w sprawie ich wniosków. Wydawałoby się, że takie osoby przeniosły wirusa do centrów Direct Provision, głównie w Newbridge. Setki tysięcy ludzi będzie musiało zapłacić teraz rachunek za wszystkie zaniedbania rządu w ochronie interesów swoich obywateli, a nie tylko ci którzy zatrudniają nisko-płatną siłę roboczą.


Źródło: Gript

#Kildare#Offaly#Laois#Irlandia#COVID19#Coronavirus#Koronavirus

43 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

+353 864590342

©202 by  HELLOIRLANDIA